lut 21

Coraz więcej Urzędów Gmin wprowadza obsługę interesantów poprzez Gadu-Gadu. Chodzi tutaj o odpowiedzi na pytania typu: jak wyrobić nowy dowód osobisty, czy paszport – ciekawe czy urzędnik może skwitować w stylu: RTFM, lub „google prawdę Ci powie” ;).
Z oczywistych względów na ten krok decydują się raczej mniejsze jednostki administracyjne, trudno bowiem liczyć na to by gmina Warszawa Centrum zatrudniła kilka osób tylko po to aby prowadziły one internetowe pogaduchy z mieszkańcami. Na liście postępowych gmin mamy już następujące miejscowości: Pleszew, Milejów, Łęczna… a kolejne zapowiadają, że wkrótce rozpoczną informowanie petentów w nowomodny sposób.
Sama nazwa gadu-gadu wyjątkowo pięknie koreluje z archetypem „paniusi z urzędu”, wpisanej gdzieś pomiędzy szklankę z kawą, radioodbiornik i paprotkę. Gadu, gadu, gadu, baju baju baju….. Uroczo, mnie jednak nie razi ta plotkarska atmosfera, chciałbym zwrócić uwagę na to, że pracownik administracji państwowej przez osiem godzin dziennie zmuszony (?) jest do oglądania reklam przesyłanych za pośrednictwem komunikatora. Podobnie ma się sprawa z osobami publicznymi (Lech Wałęsa) czy instytucjami (WOŚP).
Fenomenalny jest fenomen tego komunikatora!


Podobne posty:


2 Responses to “gminne gadugadu”

  1. Marfew(K) Says:

    hmm.. piję winiak (luksusowy -polisz specjaliti) i może dlatego nie rozumiem :) a moze dlatego, że jak się kogoś nie zna z tej innej strony to ciężko jest zrozumieć.. pozdrawiam(y) :)

  2. szewczyk Says:

    Strony zwykle są przynajmniej dwie, np. ja wolę Winiak Klubowy ;)

Leave a Reply