nie spałem całą noc
i podjąłem decyzję:
zsyłam na Ziemię potop
mój mały Noe
mój ptysiu miętowy
Bóg jest w zmowie z Lao Che, a wiedzcie, że są oni skrytobójczą zgrają na usługach Grupy ITI. Tak, ale to nic nowego, już poeta Świetlicki zauważył taką prawidłowość. Bóg stworzył świat dla potrzeb powodzi i telewizji. Ledwie pada od 4 dni, ledwie rzeczułki wezbrały o kilka centymetrów, a już germanomasońska TVN24 rozpoczyna swój powodziowy event. Alarmy straży pożarnej, worki z piaskiem, meldunki wprost z frontu powodziowej walki. Nie bawi mnie, że ktoś będzie miał zalany parter, nie bawi mnie, że przez wiele miesięcy będzie mu gniła podłoga, a na ścianach zagości pleśń. Wcale.
Będę jednak śmiał się głośno, kiedy w końcu, któryś wał zostanie przerwany, któraś wioska podtopiona. To czas gdy kanał TVN24 rozpoczyna swe święto. W zmienionej oprawie graficznej w eter słana być zacznie całodobowa relacja pod tytułem “Wielka Powódź 09″. Do studia zaproszeni zostaną wszyscy hydrolodzy jakich znają polskie politechniki. Tak, wiemy, że to opieszałość samorządów lokalnych w budowie zbiorników retencyjnych powoduje rok rocznie wysokie straty. Roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty siódmy, niczego nas nie nauczyłeś. Omówmy to dokładnie, przeanalizujmy.
Kilka tygodni przerwy. Po nich będziemy mogli śledzić losy polskiego autobusu turystycznego, który wypadł z karpackiej serpentyny – “Krwawe Żniwo Pielgrzymek”. O ile w polityce nie zagrzmi konferencją engelkinga to do września mamy spokój. Reklamodawcy też chcą mieć wakacje.
utopię waszą utopie
utopię w potopie
zarządzam pełne zanurzenie
Czerwiec 24th, 2009 at 11:31
Będziesz się śmiał, dopóki Kłodnica z Brynicą nie wystąpią z brzegów i zaleją południa Katowic. Poproszę wtedy o relację na żywo na blogasku :)
Powodzie są zwykle malownicze i dynamiczne, dlatego dobrze się sprzedają w TV.
Czerwiec 24th, 2009 at 11:36
Będę się śmiał szalonym spazmem Kapitana Ahaba, stojąc na dryfującym dachu mojej stodoły pośród spienionej Ślepiotki.
Mam nadzieję na liczne migawki złapane przez Błekitnego 24.
Czerwiec 25th, 2009 at 23:58
No i proszę, zalało moje rodzinne miasto. W moim mateczniku stoi woda w piwnicy:
http://www.szuman.eu/archives/542-Debica_zalana_-_wpis_na_goraco_+_zdjecia_+_video.html
http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,6758840,Alarm_powodziowy__Debica_odcieta_od_swiata.html
http://bolek128.blip.pl/
http://img257.imageshack.us/gal.php?g=p6250299.jpg
Czerwiec 26th, 2009 at 7:12
Widzę, że dziennikarstwo obywatelskie rozwija się nie gorzej niż niemiecki przemysł metalurgiczny w grugiej połowie lat trzydziestych.
Duże są straty?