lip 20

Kompan z czasów potyczek burskich, z którym niejednego kabanosa zjadłem, śliwowicą zapijając – niejaki Kytutr – wszedł na wojenną ścieżkę z burakami. Warzywa (?) te plugawe charakteryzują się brakiem szacunku dla współmieszkańców, współpodróżujących, współspacerujących – słowem współludzi. Zapominają, że wysiadając ze swego auta pozostawionego na chodniku, ścieżce rowerowej, czy jakimkolwiek innym miejscu do parkowania nieprzeznaczonym stają się pieszymi, których mają w dupie, parkując tak, a nie inaczej.
Bycie we wnętrzu własnej dupy to temat ciekawy, ale przeznaczony na inne rozważania, tymczasem odwiedźcie bloga Parkingowego, ku przestrodze.


Podobne posty:


One Response to “parkingowy czesze wrocław”

  1. Parkingowy z La Manchy Says:

    Chowanie się we własnej dupie to czysta topologia. Właśnie odkopałem wojenny kabanos pomiędzy nami (mam już towarzyszy broni, objawią się wkrótce na blogu) a nimi.

Leave a Reply