wyścigi garbatych – blogosfera onetu
W Dzienniku Internautów przeczytałem, że portal onet.pl ogłosił wyniki plebiscytu na najlepsze blogi 2005 roku. Oczywiście konkurs dotyczy tylko rezydentów serwisu blog.onet.pl (zarejestrowanych jest tam 795.189 blogów, stan na dzisiaj). Trochę się zdziwiłem bo nie czytam żadnego z kilkunastu wyróżnionych blogów. Ba! nie obił mi się nawet o uszy tytuł, czy cokolwiek co dotyczyło zwycięskich blogów. Jestem zacofany – pomyślałem w skrusze.
Jednak zapoznałem się laureatami i już wiem dlaczego nie miałem o nich pojęcia. Blogi były przeciętne. Popularne, ale dla mnie absolutnie nieczytalne. Potwierdziło to tylko moją teorię, że w Polsce z masowych dostawców blogów liczy się głównie blox.pl. Na koniec tej notki orzekam – blogi na onecie są marne, przyznaję im status web1.13
Marzec 27th, 2006 at 15:24
Stało się to co miało się stać. Podaż zwyciężyła nad popytem. Co stanie się ze świadomością tej 795 tysięcznej rzeszy, kiedy dowie się, że ich wysiłek jest nikomu niepotrzebny i śmieszny?
Marzec 27th, 2006 at 15:47
Na onecie liczba blogów trzykrotnie przewyższa liczbę czytelników (badanie instytutu „Na OKO” z sądnego dnia 27.03.2006 r.). Z kolei na blox.pl proporcje są odwrotne. Co najmniej odwrotne, ale szczegóły tego zjawiska zaplanowałem omówić w niedalekiej przyszłości.
Marzec 28th, 2006 at 8:03
Większa liczba blogów niż czytelników to bardzo nienaukowa miara, bo obie wartości podaje się w innych jednostkach. Blogi w liczbach naturalnych a czytelników juz w liczbach naturalnych bez dodatkowych dookreśleń się nie da wyrazić. Co to znaczy jeden czytelnik jednego bloga na ten przykład.
Ale załóżmy, że to miara naukowa i bezwzględna i wyciągnijmy wnioski mniej prześmiewcze niż kolega Marek aka Kytutr. Stawiam tezę, że nie chodzi tu bynajmniej o wysiłek niepotrzebny i śmieszny (ktoś tu się zaczyna starzeć :).
Duża ilość nieczytanych blogów świadczy przede wszystkim o łatwości ich zakładania i niewytrwałości blogowiczów. Na takim onecie, który celuje głównie w młodych (tych podobno straconych) i młode (te podobno stracone) bloga założyć łatwo i łatwo go porzucić. A już kwestia tego, że elita polskich informatyków pracująca przy tym projekcie onetu jest w tyle za światem to inna kwestia (np. taki blogspot chociaż próbuje walczyć ze splogami itp. itd.). Poza tym mimo, że każdy blogger chciałby tworzyć poczytny blog, to niektórym wystarczy samo pisanie.
Jeszcze w kwestii małej poczytności większości blogów. Jest to następny przykład tzw. długiego ogona (long tail), który jest sprytnie wykorzystywany przez dostawców platform blogowych (tych sprytniejszych, onet odpada).
Proszę zerknąć na taki np. MySpace. Tam to dopiero śmiecia jest. Śmiesznego i niepotrzebnego można pomyśleć. Sieć odzwierciedla real coraz bardziej. Ilość może przytłoczyć. Ale od czego są autorytety (np. 9rules), które przyciągają najlepszych.
Podsumowując: proszę się odczepić od rzeszy nikomu niepotrzebnych blogów. To zjawisko nie ma w sobie nic negatywnego. Nie spowoduje też zubożenia młodych nawet jeśli bedą uSyW4tscH rUusHnyH dZiWnyh L1t3rEk.
Marzec 28th, 2006 at 9:04
Z tonu wypowiedzi Jot.dot Beceli wnoszę, iż zostałem odebrany jako atakujący z pozycji zrzędliwwego starca. No cóż, nie mam ambicji budowania społeczeństwa informacyjnego, wolę za to się troszku pośmiać. Któż nie lubi? Zwłaszcza myśląc o grupie pt. „elita polskich informatyków pracująca przy tym projekcie onetu” :)
Marzec 28th, 2006 at 9:23
Jakże się cieszę, że pojawiła się mała scysja. Dziękuję Wam panowie!
Blogi słabe są i być muszą, ja nic przecim nim nie mam, sam nawet jeden tworzę ;). Jednak nasilenie słabizny na onecie jest zastanawiające. Serwis blogowy z największymi tradycjami w naszym kraju -> blog.pl posiada siedemdziesiąt kilka tysięcy kont. Podobnie blox.pl zawiadowany przez Agorę SA. A na onecie syf aż strach, pot śmierdzi spod pach. Tak się bawi elita polskich informatyków? Może oni po prostu nie kasują konta nieużywanego przez pół roku? Może i dobrze?
Pytanie na dziś: kto jest starcem?
Marzec 28th, 2006 at 9:37
Starcem nie jest ten, kto wyraźnie czuje smród potu spod pach. Wyostrzony zmysł węchu nie jest domeną geriatryków.
Marzec 28th, 2006 at 9:50
Onet wrotami Inernetu większości Polaków. To przyczyna zalewu słabizny na onetowych blogach. Są poprostu najpopularniejsi. Słabizna jest konsekwencją. Ale na to powinni zareagować regulacyjnie przedstawiciele elity informatycznej onetu. Dlugi ogon ich atakuje zamiast pomagać. A co do zrzędliwości, to lekkie insynuacje typu zaczepnego podstawą żywej i wartościowej dyskusji. Inaczej kto czytałby komentarze pod notkami na blogach. Przecież nie dlatego, żeby poraz n-ty zobaczyć: „Me too, dude! You’re awesome!”
Marzec 28th, 2006 at 9:56
Dlaczego słabizna jest najpopularniejsza? Z onetem jest jak z gadu-gadu – polskie rekiny dotkomów. Pożal się boziu…
Dlaczego elity milczą, a nie grzmią?
Marzec 28th, 2006 at 11:10
Pytanie do J.dot Bcl: czy wierzysz w Web 2.0? Czy oprócz zmian jakościowych wprowadzi zmiany w umysłach internautów? Czy przestaną oni utożsamiać Internet Explorer z internetem?