lip 06

Na co dzień czytam gazeta.pl – jestem żydomasonem? Niestety nie, to raczej kwestia przyzwyczajeń niż uwarunkowań antropokulturowych. Chociaż kto wie, wszak wszyscy jesteśmy dziećmi Jezusa, a ten był Żydowskim Królem. Wątku masońskiego w swojej biografii jeszcze nie rozpracowałem.

Codziennie czytam jakiś flamewar na gazeta.pl – jestem dewiantem? Najbardziej lubię te dotyczące systemów operacyjnych, choć nie pogardzę wojnami konsolowymi czy przeglądarkowymi. Szczery uśmiech pojawia się kiedy po jednej ze stron stają żołnierze Linuksa lub Jabłka. Nie jest tajemnicą, że właśnie oni są bliżsi memu centralnemu narządowi układu krwionośnego.

Prześledźmy typową wojnę internetową:

1. Na portalu gazeta.pl, w dziale technologia, pojawia się artykuł informujący o popularnych wirusach z ostatniego miesiąca. Ani słowa zachęcającego do walki. Jednak wiadomo, że w ciągu godziny można będzie tam przeczytać kilkadziesiąt interesujących komentarzy.
2. Internauci stawiają następujące tezy: “Najlepszy antywirus to Ubuntu“. Inni wtórują “A jeszcze lepszy to Mac OS“.
3. Przeciętny windowsowiec wie co odpowiedzieć: “Zainstaluję anywira, lub dwa, do tego zapora ogniowa i jestem bezpieczny, a u was nawet antywirów nie ma”.
4. Na to pada seria z karabinu maszynowego: “Nie ma antywirów bo i wirusów nie ma – poza tymi dwoma czy trzema, którym na tacy trzeba podać hasło root’a“.
5. Chór dzieci neostrady niezawodnie zawodzi: “Zainstalujcie sobie na tych Linuxach najnowsze Simsy albo Fifę 2009 to pogadamy”. To jest tak zwany casus gamingu, rozwiązuje się go dosyć szybko:
6. “Do grania to ja mam PS3/XBOX Ty nędzny blacharzu, poza tym pisze się linuksach nieuku”.
7. “Skoro konsole są do grania, a komputery do pracy to do czego podepniesz konsolę? Telewizor jest do oglądania TV…” – trzeba przyznać, że to wcale trafna uwaga. Taką najlepiej przemilczeć, a uderzyć w czuły punkt:
8. “Cały ten wasz windows do niczego się nie nadaje – kupujesz system i masz takie programy jak notepad.exe czy sol.exe – wszystko trzeba kupić i doinstalować, nie to co na Macu – system jest kopletny, a kosztuje tyle samo”.
9. “Makówko obsrana weź i zainstaluj u siebie AutoCAD-a, jeśli w ogóle wiesz co to znaczy”. Casus Autocada i innego wysoceprofesjonalnego oprogramowania bardzo boli innowierców, ale mamy przecież nieźle rozwiniętą wirtualizację.
10. “Mam trzy Autokady przez Wine, Pararels i na BootCampie – i co, łyso ci ciulu-gorolu?”.
11. Teraz może paść tylko jeden argument: “Fani opensource, jabłek i golenia krocza to są jak hitlerjugend!”.

W tym momencie jestem już merytorycznie zaspokojony, zamykam przeglądarkę i biorę się do pracy. Po cichu cieszę się, że nie czytam flejmów na onecie.




cze 25

Nokia, jako producent telefonów komórkowych, ma w Polsce prawie połowę rynku. Zerknijcie na dane, które podaję za Rzeczpospolitą:

  • Nokia 40%
  • Samsung 22%
  • Sony Ericsson 18%
  • LG 6%
  • Motorola 5%
  • Pozostałe 9%
  • Apple 0,75%

Przy sektach różnorakich modeli w ofercie podpartych kilkunastoletnią obecnością na rynku taki podział komórkowego tortu nie może dziwić. Idziemy dalej. Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że 90% aktualnie użytkowanych modeli telefonów komórkowych może połączyć się z Internetem. Czy to przez WAP, GPRS, EDGE, Wi-Fi… wszystko jedno jak. Porównajmy więc podział producentów telefonów komórkowych, za pomocą których odwiedzane są polskie strony internetowe. Dane za ranking.pl:

  • Nokia 43%
  • Sony Ericsson 27%
  • Apple 17%
  • Samsung 9%
  • LG 2%

Statystyczny posiadacz iPhone generuje w Internecie ruch równoważny dwudziestu dwóm użytkownikom Nokii. Pewnie dlatego, że to nie telefon, a zabawka. Bawić lubią się wszyscy.




cze 10

Pół roku temu stałem się mikroblogerem. Głównie biernym. Winą obarczam problemy z koncentracją. Jadąc samochodem czy spacerując po lesie z psem przychodzi mi do głowy zawsze kilka ciekawych pomysłów. Ulatują pomiędzy sosny zanim uda mi się je przetransferować do pamięci trwałej.
Dwa dni temu Apple wydał nowy firmware do iPhone, oznaczony cyframi 3.0. Poza ememesami, dzieleniem internetu i funkcją kopiuj&wklej pojawił się dyktafon. Nie korzystałem z możliwości nagrywania notatek głosowych w 3 poprzednich telefonach, ale chyba teraz spróbuję. Po prostu lubię swojego głosu.
Mając do wyboru twittera, flakera i blipa zdecydowałem się na tego ostatniego. Nie korzysta z niego zbyt wiele osób, więc ruch na interesujących mnie kanałach można opanować. Jeszcze.
Uważałem, że mikrobloging jest absurdalny, jak chcę coś ogłosić to mogę przecież ustawić status w IM. Okazuje się, że serwisy typu blip.pl nie służą tylko do ogłaszania światu, że wstał piękny dzień, a ja muszę, kurwa, znów iść do roboty. Stanowią bardzo aktualne i wygodne źródło wiedzy. Poza tym zawsze można spytać: #drogiblipie, kto idzie dzisiaj na #blipiwo w #katowice?

Tak, wiem, że oficjalnie iPhone OS 3.0 będzie dostępny 17 czerwca, ale oficjalnie to mi się kojarzy z filcową cholewką wysokiego buta. Nic fajnego jak trochę popada.




maj 15

imac20 W październiku 2009 do mojej kieszeni wpadł iPhone. Pomyślałem sobie, że warto sprawdzić magiczną moc jabłka przy okazji wymiany telefonu. Przecież to nic nie kosztuje.
Moje zdanie o produktach Apple było od dawna już sprecyzowane – ładne, ale drogie i obciążone zbyt dużym czynnikiem lansu. Chyba większość pececiarzy, szczególnie użytkowników Linuksa, podobnie ocenia Jabłka.

Na temat iPhona napisano już wszystko, ja dodam tylko, że telefon nie jest pozbawiony wad, ale niech rekomendacją będzie to, że ma na tyle zachwycające wykonanie zarówno sprzętu jak i systemu operacyjnego, że postanowiłem nabyć Maca.

Zdecydowałem się na iMaca, gdyż nie lubię laptopów, a lubię duże monitory i wydajne komputery. Takim właśnie tropem dotarłem do ślicznego intelowskiego iMaca stojącego na moim domowym biurku. Szkoda tylko, że w pracy stoi przede mną czarny i smutny Dell.

Po prawie 20-stu latach uprawiania pecetowej blacharki czyli składaków, tanich laptopów i części z odzysku moje skronie oprószyła siwizna, dzięki czemu znacznie lepiej teraz się prezentuję w sztruksowych marynarkach. Poza siwizną nauczyłem się jak radzić sobie w sytuacjach awaryjnych, tak od strony sprzętowej jak i programowej.

Na darmo, posiadam komputer który działa. Ma wszystko w środku, niczego się w nim nie wymienia, ulepsza. Nie zamienię karty graficznej, nie dodam chłodzenia, nie rozszerzę ramu. Jest pięknie.